 |
|
 |
|
Autor |
Wiadomość |
Hannah
Nowicjusz
Dołączył: 31 Maj 2010
Posty: 23 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Sob 19:07, 19 Cze 2010 |
 |
Jak dotychczas jedyna część którą przeczytałam. Zaczęłam przygodę z tą książką ponieważ chciałam obejrzeć serial (o którym jedynie wtedy słyszałam) a że jestem zwolenniczką zapoznania się z pierwowzorem przed zobaczeniem akcji na ekranie to wyszło jak wyszło. W trakcie czytania (mimo iż treść przypadła mi do gustu) nie mogłam już wytrzymać i obejrzałam serial.. Nie wiem czy to był błąd ale choć początkowo raziły mnie w oczy pewne zmiany to serial pokochałam momentalnie. No właśnie i w tym problem, bo gdy na powrót zajęłam się przerwaną książką nie wydawała mi się ona już tak zajmująca Jednakże cieszę się że wytrzymałam i dotrwałam do końca - bo warto. Ciekawie było czytać np o pojmaniu i tresurze Richarda przez MordSith. W książce jest to zupełnie inaczej ukazane i choć czytałam to z zapartym tchem to wersja telewizyjna bardziej przypadła mi do gustu. Miałam bowiem wrażenie że o ile w serialu Richard zachowuje twarz, nie chce ulec, pozostaje sobą o tyle w książce traci resztki godności No nie wiem, może gdyby jego tresura w serialu ciągnęła się tak długo jak w książce to też ból bardziej by na niego wpłynął.. Wiadomo jednak że telewizja rządzi się swoimi prawami i w tym przypadku mnie to cieszy. Do tego ładnie wprowadzili w ten wątek postać Kahlan, która jak pamiętacie, w pierwowzorze była wówczas zupełnie gdzie indziej.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Nadine
Nowicjusz
Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 37 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Hartland
|
Wysłany:
Sob 19:47, 19 Cze 2010 |
 |
ja tam wole wersje z książki bo tam Richarad jeste tak dręczony.. lubie ból.
nie wiem czemu.. może jak o powiedziała Denna ból odczuwa każde żywe stworzenie i nie trzeba się przed nim bronić. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Yfandes
Słuchacz
Dołączył: 25 Maj 2010
Posty: 97 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Warszawa
|
Wysłany:
Sob 20:58, 19 Cze 2010 |
 |
Za "Pierwsze prawo magii" zabrałam się jakoś po finale pierwszego sezonu LotS. Zresztą w trakcie przerwy między pierwszym a drugim przeczyłam wszystkie tomy "Miecza Prawdy", to tak nawiasem mówiąc. Ale ledwo zaczęłam i... stwierdziłam, że to jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam. Co mi najbardziej przypadło do gustu to styl, w jakim pisze Goodkind. Nie wiem za bardzo jak go opisać, ale dla mnie jest idealny. Nie za prosty, pozwalający całkowicie się zanurzyć w tym świecie, dokładnie poznać uczucia, myśli bohaterów. Nie raziło mnie to, że z serialem ma niewiele wspólnego. Wręcz przeciwnie. Uznałam to za coś odrębnego, żyjącego własnym życiem. A opisy tresury Richarda czytałam z zapartym tchem. Ten przejmujący ból, dręczenie niemalże do śmierci... No cud miód. (wiem, dziwna jestem)
Jedyne, czego żałowałam i miałam trochę Goodkindowi za złe to to, że uśmiercił Rahla na amen. Tak najpierw w serialu, potem i w książce, strasznie polubiłam tą postać (hm, może nie tyle, co polubiłam, ale wywarła na mnie wrażenie). Szkoda, że w reszcie tomów się nie pojawia.
A jak skończę czytać książki ze swojej listy tych do przeczytania to z wielką chęcią zabiorę się za "Miecz Prawdy" ponownie. ^^ |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Nadine
Nowicjusz
Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 37 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Hartland
|
Wysłany:
Sob 23:07, 19 Cze 2010 |
 |
ja jestem na Duszy ognia i narazie jest ok
za pierwsze prawo magii wziełam się po emisji serialu ponieważ serial mnie zafascynował ... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|
|
|
 |
|
 |
|